Eye-tracking
Zaawansowane badania wzroku na opakowaniach, reklamach i stronach.
Neuromarketing mierzy to, czego konsument nie potrafi wyartykułować — nieświadome reakcje emocjonalne, uwagę i zaangażowanie.
Neuromarketing to interdyscyplinarna dziedzina łącząca wiedzę z neuronauki, psychologii i marketingu w celu pomiaru nieświadomych reakcji konsumentów na bodźce marketingowe — reklamy, opakowania, produkty, strony internetowe i doświadczenia zakupowe. W odróżnieniu od tradycyjnych badań deklaratywnych (ankiet, wywiadów), neuromarketing mierzy reakcje, których konsument nie kontroluje i nie potrafi świadomie opisać — ruchy gałek ocznych, aktywność mózgu, mimikę twarzy, reakcje skórne.
Główne narzędzia neuromarketingowe to: eye-tracking (śledzenie ruchów gałek ocznych — co przyciąga uwagę, w jakiej kolejności, jak długo?), EEG (elektroencefalografia — pomiar aktywności elektrycznej mózgu, wskaźniki zaangażowania, emocji i obciążenia poznawczego), facial coding (analiza mimiki twarzy za pomocą algorytmów AI — wykrywanie emocji: radość, zaskoczenie, nuda, irytacja), GSR (Galvanic Skin Response — pomiar reakcji skórnej jako wskaźnik pobudzenia emocjonalnego) oraz implicit association testing (IAT — pomiar nieuświadomionych skojarzeń z marką).
Eye-tracking jest najpowszechniej stosowaną techniką neuromarketingową i znajduje zastosowanie w testach opakowań (shelf impact — co konsument zauważa na półce?), testach reklam (na co patrzy widz spotu?), badaniach UX (jak użytkownik skanuje stronę?) i analizie materiałów drukowanych (ulotki, plakaty, POS). EEG i facial coding są bardziej zaawansowane i kosztowne, stosowane głównie w testach reklam TV i doświadczeń immersyjnych.
Neuromarketing jest szczególnie wartościowy w sytuacjach, gdy metody deklaratywne zawodzą. Konsument może deklarować, że opakowanie mu się podoba, ale eye-tracking pokazuje, że go nie zauważa na półce. Może twierdzić, że reklama jest „interesująca”, ale EEG wskazuje na niski poziom zaangażowania. Ta luka deklaratywno-behawioralna jest głównym argumentem za włączeniem narzędzi neuromarketingowych do repertuaru badawczego.
Ograniczeniem neuromarketingu jest wysoki koszt sprzętu i specjalistycznej interpretacji danych, małe próby badawcze (EEG: 20-50 osób, eye-tracking: 30-100 osób), sztuczność warunków laboratoryjnych oraz pokusa nadinterpretacji — aktywność mózgu jest złożona i nie zawsze pozwala na jednoznaczne wnioski marketingowe. Dlatego neuromarketing najlepiej sprawdza się jako uzupełnienie (nie zamiennik) tradycyjnych badań deklaratywnych.
Źródła: Tobii, Neurons Inc, doświadczenie Fieldstat
Jakie emocje wywołuje nasza reklama na poziomie podświadomym?
Czy opakowanie produktu generuje pozytywną reakcję fizjologiczną?
Które elementy strony internetowej wywołują największe zaangażowanie?
Jak mózg konsumenta reaguje na cenę vs. postrzeganą wartość?
Czy aromat w punkcie sprzedaży wpływa na decyzje zakupowe?
Zaawansowane badania wzroku na opakowaniach, reklamach i stronach.
Łączymy neuromarketing z tradycyjnymi badaniami deklaratywnymi.
Pomiar nieświadomych reakcji konsumentów
Eye-tracking opakowań, reklam i stron internetowych
Analiza emocji i zaangażowania (EEG, facial coding)
Insighty niedostępne w tradycyjnych ankietach
Omawiamy cel, materiały do badania i pytania.
Dobieramy narzędzia neuro i planujemy sesje badawcze.
Respondenci eksponowani na bodźce — mierzymy reakcje.
Interpretujemy dane i dostarczamy rekomendacje.
To rozwiązanie najczęściej stosujemy w następujących branżach:
To rozwiązanie najczęściej stosujemy w następujących branżach: